Lenarczyk: Mieszkanie Plus na Zielonym Ursynowie

Pod koniec ubiegłego roku przeczytałem w jednym z ursynowskich portali, że Zielony Ursynów został wybrany na lokalizację rządowego programu Mieszkanie Plus. Zdziwiłem się jak poznałem lokalizację tego osiedla. Ma ono powstać na miejscu dawnego zakładu kruszyw, który niegdyś działał przy ul. Karczunkowskiej przy torach kolei radomskiej. Zielony Ursynów to ta część naszej dzielnicy położona po obu stronach Puławskiej od Lasu Kabackiego aż po granice miasta charakteryzująca się niską, jednorodzinną zabudową. Wśród tej zabudowy już w tym roku ma być budowane osiedle wielorodzinne na około 2,7 tysiąca mieszkań.

Jako przewodniczący Komisji Zielonego Ursynowa postanowiłem zaprosić gości z BGK Nieruchomości SA, rządowej spółki celowej powołanej w celu realizacji programu Mieszkanie Plus, żeby poznać szczegóły tej inwestycji. Moje największe wątpliwości przy tej inwestycji budził fakt braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który by rozstrzygał co może powstać na tym terenie. Zaproszeni goście wskazywali, że mimo, że nie ma miejscowego planu dla tego terenu, to Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Warszawy przewiduje tam zabudowę wielorodzinną. Plusem tej inwestycji jest to, że wykonywana jest ona we współpracy z miejskimi biurami, których przedstawiciele również byli na Komisji Zielonego Ursynowa. Przedstawiciele Biura Mienia oraz Architektury i Planowania Przestrzennego zapewniali, że teren ten zostanie objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ze swojej strony zachęcałem przedstawicieli miasta by nie ograniczali się do planu dla samego osiedla, tylko objął on swoim obszarem pozostały teren obecnie nie posiadający planu miejscowego.  Jest to o tyle ważne, że bez planu przy osiedlu mogą powstawać kolejne inwestycje budownictwa wielorodzinnego i może się okazać, że za chwilę Zielony Ursynów przemieni się w Wysoki.

Wieloletni radny z Zielonego Ursynowa Leszek Lenarczyk zwrócił uwagę na to, aby ten teren nie był „samotną wyspą”, tylko połączyć go z pozostałą częścią Zielonego Ursynowa. Od lat ten radny zabiega o budowę chodnika i drogi rowerowej wzdłuż ul. Karczunkowskiej. Radny Lenarczyk prosił, żeby inwestycja ta koniecznie została wykonana, bo już dłużej nie można narażać bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców i dzieci chodzących do szkoły przy ul. Sarabandy. Należy pamiętać, że budując duże osiedle na około 8 tys. nowych mieszkańców należy zmodernizować również samą Karczunkowską, która oprócz obsługi nowego osiedla będzie również łączyła węzłem Zamienie z trasą S-7. Dla radnego Leszka Lenarczyka ważne było również skanalizowania tego terenu i zaprojektowania z prawdziwego zdarzenia systemu melioracji. Melioracja na terenie Zielonego Ursynowa pamięta początki lub lata 70. XX wieku. Niestety dreny wówczas kładzione miały obsługiwać tereny rolnicze, a nie tak intensywnie zurbanizowane powierzchnie. Nasi goście zapewnili, że projektowane osiedle nie będzie miało parkingów budowanych pod poziomem gruntu oraz zapewnili, że również myślą o tym, żeby na projektowanym osiedlu uwzględnione zostały potrzeby melioracyjne terenu w postaci np. oczek wodnych.

Radni niemal jednogłośnie zaapelowali, że przy tej inwestycji musi powstać kompleks oświatowy. Szkoła podstawowa przy ul. Sarabandy już pęka w szwach, a co dopiero dołączenie do niej ponad 2,7 tyś. nowych adresów. Projektanci zapewnili, że nowe osiedle będzie zaprojektowane wraz ze szkołą podstawową. Kilkakrotnie prosiłem również, żeby nie zapominać o przedszkolu i żłobku. Jedyny żłobek przy ul. 6 Sierpnia, o który mocno zabiegałem w zeszłej kadencji na pewno będzie niewystarczający przy obsłudze tak dużej inwestycji.

Projektanci przedstawiający zarysy koncepcji przedstawili informację, że 0,5 miejsca parkingowego będzie przypadało na jednio mieszkanie. Podobno to założenie wynika z bardzo dobrego skomunikowania tego osiedla (kolej radomska, a w przyszłości również trasa S-7). Podzieliłem się z zaproszonymi gośćmi spostrzeżeniem z Wysokiego Ursynowa, które jest również bardzo dobrze skomunikowane przez metro, a mimo to bardzo często na jedno mieszkanie przypada grubo ponad 2 samochody. Poprosiłem, żeby to uwzględnić w projektach, ponieważ może się później okazać, że mieszkańcy będą parkowali na okolicznych uliczkach lub gdzie popadnie i będziemy mieli komunikacyjny problem podobny do tego co obecnie przeżywają mieszkańcy osiedla Kazury.

Budowa osiedla ma ruszyć jeszcze w tym roku, choć obecnie ciągle trwają prace nad przejęciem gruntów przez spółkę rządową oraz jeszcze w tym roku ma postać raport środowiskowy. Na 12 marca przewidziane jest rozstrzygnięcie  konkursu urbanistyczno-architektonicznego na koncepcję modelowego osiedla mieszkaniowego Nowe Jeziorki w Warszawie. Mam nadzieję, że wówczas poznamy więcej szczegółów tego przedsięwzięcia.

Dla mnie na chwilę obecną ta inwestycja niesie za sobą tyle samo zagrożeń, co szans. Najbardziej obawiam się tego, że osiedle zostanie wybudowane, przyjadą na jego otwarcie ministrowie, posłowie, media, a następnego dnia to do ursynowskiego Ratusza zaczną przychodzić mieszkańcy mówiąc nam radnym, że bloki są zalewane wodą, ich dzieci nie dostały się do przedszkola i muszą chodzić do Puławskiej niebezpiecznym poboczem ruchliwej ul. Karczunkowskiej. Może też być tak, że ta inwestycja agendy rządowej pozwoli na wybudowanie chodnika i ścieżki rowerowej, o którą od lat zabiegamy, pozwoli przystąpić do sporządzania miejscowych planów o czym zapewniali zaproszeni na Komisję goście. Na tę chwilę nie mam podstaw, aby nie wierzyć stronie rządowej, szczególnie, że oni zostaną na tym osiedlu przez kolejne 30 lat kiedy ten program będzie realizowany. Cieszę się jednak, że zorganizowałem tę komisję i pokazaliśmy stronie rządowej liczne zagrożenia, które powinna ona wziąć pod uwagę projektując to osiedle. Mam nadzieję, że tak wiedza zostanie wykorzystana, a ja obiecuję, że będę na bieżąco monitorował dalsze powstawanie tej inwestycji na Zielonym Ursynowie.

Paweł Lenarczyk


Teksty publikowane w dziale „Komentarze” są prywatnymi opiniami członków i sympatyków stowarzyszenia „Otwarty Ursynów” – nie muszą odzwierciedlać stanowiska całej organizacji. 


 Fot. Pixabay

Share Button